Pracuję jako nauczycielka w klasach od 1 do 3. Kocham dzieci i kocham swoją pracę. Przebywam w środowisku zdominowanym przez kobiety, dlatego też wciąż jestem singielką. Większość koleżanek pozakładała rodziny, jednak ja, mimo trzydziestki na karku, wciąż prowadzę samotny tryb życia. Owszem, są chwile, gdy potrzebuję mężczyzny, a dokładniej męskiego penisa, ale nauczyłam się korzystać z możliwości, jakie daje wibrator i filmiki erotyczne, których w sieci nie brakuje. Staram się cieszyć tym, co posiadam i nie narzekać na swój los, w końcu inni mają gorzej. Nie jestem ani ułomna, ani niepełnosprawna fizycznie, poruszam się o własnych siłach, myśleć tez potrafię za pomocą własnego mózgu. Właśnie to narzędzie, czyli mózg, w połączeniu z wrodzoną kreatywnością, pozwoliło wymyślić nietypowy bal karnawałowy dla moich podopiecznych.
Czytałam dzieciom fragmenty „Alicji w krainie czarów” i zaproponowała, by na bal przebrały się za bohaterów z książki tudzież postacie, które mogłyby się tam pojawić. Przebrania obowiązywały także rodziców. Ku mojemu zaskoczeniu wszyscy stanęli na wysokości zadania – przebrania były co najmniej czarodziejskie.

Ja także przygotowałam dla siebie czarodziejski strój Alicji. Tak się składa, że mam na imię Alicja, więc wszystko szło w parze. Zabawa trwała w najlepsze. Wyszłam na chwilę z Sali, zamierzałam napić się soku. Obok mnie stanął zielony stworek, przypominający skrzyżowanie królika z kotem. Długie uszy i równie długi ogon spowodowały, że wybuchłam śmiechem, a na stroju pso-królika znalazł się sok pomarańczowy.
– Przepraszam – wyjąkałam dusząc się ze śmiechu. – Postaram się temu zaradzić, rozśmieszył mnie ten ogon i uszy.
– Uszy mam po to, żeby lepiej słyszeć, a ogon, żeby zabawić się w kotka i myszkę – niespodziewanie poczułam ucisk w pasie i równie intensywny zapach wody kolońskiej.
Mężczyzna w przebraniu króliko-psa pociągnął mnie do pokoju nauczycielskiego i przekręcił klucz. Wiedziałam, że za chwilę będziemy uprawiać sex, miałam na to wielką ochotę i nie stawiałam oporów. Przebieraniec dziarsko wymachiwał ogonem, po czym posadził mnie na stole i rozpiął moją sukienkę, uwalniając tym samym nabrzmiałe piersi.

Nie ukrywam, że mam czym oddychać, co bez wątpienia sprawiło przyjemność mężczyźnie. Pieścił nabrzmiałe sutki, ugniatał je, lizał i przygryzał. Jęczałam z rozkoszy, wijąc się niczym węgorz. Instynktownie rozsunęłam nogi, mój kochanek jednym ruchem zsunął ze mnie majtki i energicznie wbił we mnie swojego penisa. Poruszał się szybki i równomiernie, doprowadzając mnie do rozkoszy. Krzyczałam z rozkoszy, a on zamykał mi usta pocałunkami, czułam jego szorstki język w ustach i czułam się wyjątkowo. Nawet najlepszy wibrator nie daje takich doznań. Po krótkiej przerwie zrobiłam nieznajomemu loda. Trysnął wprost na moje piersi.
– Alicja w krainie seksu, może uda nam się to powtórzyć podczas kolejnej imprezki? – wychrypiał nieznajomy rozcierając spermę na moich piersiach. Miałam ochotę na powtórkę, nie chciałam jednak wiedzieć, kto dał mi taką rozkosz. Wróciliśmy do bawiących się dzieci i dołączyliśmy do grupy. To był najlepszy bal karnawałowy w moim życiu.

Karnawałowa przygoda opowiadania er. wczasie zabawy


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *