Mam na imię Tomek. Od pięciu lat jestem w stałym związku z moją piękną dziewczyną, Kasią, którą kochałem i kocham nad życie. Nigdy nie myślałem, że dotkną mnie jakiekolwiek problemy z seksem, bo Kasia jest dla mnie najpiękniejsza na świecie i przez większość czasu kiedy z nią byłem naprawdę mnie pociągała. W pewnym momencie pojawiły się jednak pewne trudności, na które nie byłem przygotowany. Któregoś dnia, zupełnie nieoczekiwanie, zacząłem zauważać, że po prostu tracę ochotę na seks. Początkowo tłumaczyłem to Kasi zwykłym zmęczeniem czy tym, że po prostu źle się czuję… Ale wiedziałem, że coś jest nie tak. W końcu zacząłem jej proponować, abyśmy spróbowali w łóżku nowych rzeczy. Seksowna bielizna, afrodyzjaki… Miałem nadzieję, że to pomoże. Bo może po prostu znudziłem się standardowym seksem, a do naszego związku zawitała zwykła rutyna.

Kasia chętnie przystała na takie propozycje, bo podobnie jak i ja – jest dość otwarta w tych kwestiach. Zaczęliśmy zatem od prostszych rzeczy, takich jak feromony. Nigdy szczególnie nie interesowałem się tego typu produktami uważając, że jest to zwykła ściema i raczej nie warto zawracać sobie nimi głowy. I rzeczywiście tak było – ale tylko na początku, kiedy kupowałem po prostu pierwsze lepsze produkty od mniej sprawdzonych producentów. Kiedy zdecydowałem się zainwestować w coś faktycznie dobrego od razu przekonałem się, że to naprawdę działa. Ochota na seks znacznie zaczęła się u mnie powiększać, choć równocześnie zaczął rosnąć także apetyt na dalsze eksperymenty.

Gdzieś w internecie wyczytałem, że dobry afrodyzjak też jest świetnym sposobem na zwiększenie libido. Spróbowałem i tego, choć w tym przypadku sprawa jest dużo bardziej złożona. Przede wszystkim trzeba wiedzieć, że takie produkty są bardzo zróżnicowane – kiedy tylko zacząłem się nimi interesować, w sklepach znalazłem ich od razu całe mnóstwo. Jest to dla mnie dość oczywista sprawa, że nie każdy z nich będzie od razu tak skuteczny jak obiecują to producenci, choć na podstawie wcześniejszych doświadczeń zdecydowałem się szukać jak najdłużej. W końcu zainteresowała mnie hiszpańska mucha, produkt znany i chwalony od naprawdę długiego czasu. I tym razem był to strzał w dziesiątkę, bo seks w naszym związku znowu stał się o wiele lepszy.

Dlaczego to wszystko napisałem? Bo widzę, jak wielu ludzi ma problemy ze swoim libido i życiem seksualnym w związku. Nie warto wtedy okłamywać partnerki i tłumaczyć, że po prostu przez pewien czas nie mamy ochoty na seks – z powodu zmęczenia, zmartwień czy czegokolwiek innego. Nie, przekonałem się, że takie rzeczy same nie mijają, trzeba z nimi walczyć. Od kiedy zaczęliśmy z Kasią urozmaicać sobie życie łóżkowe za pomocą takich właśnie rzeczy, wszystko od razu stało się o wiele lepsze. Polecam takie sposoby każdemu. Czasami największym problemem jest rutyna i nuda w łóżku, i nie jest to wina żadnego z partnerów. Mogę zatem powiedzieć to każdemu: otwórzcie się na nowe rzeczy, nie obawiajcie się ich! W każdym sklepie można znaleźć mnóstwo propozycji, które skutecznie rozwiązują wszystkie problemy z seksem w związku.

Jak uratowałem seks w moim związku Afrodyzjaki Mocne opowiadania porno


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *