Skończyłam właśnie osiemnastkę, więc mogłam robić to, co uważałam za słuszne. Do tej pory spędzałam wakacje z rodzicami, najczęściej poza krajem, nad ciepłym morzem. Owszem, było miło, ale byłoby z pewnością jeszcze przyjemniej, gdyby nie nieustanna kontrola. Moi rodzice – ku mojemu nieszczęściu – byli tradycjonalistami, co dla mnie oznaczało drogę przez mękę. Nieustanne zakazy, nakazy, nawet z dyskoteki musiałam wracać przed 22.00, zakładając oczywiście, że moi rodziciele wyrazili na to zgodę. Mimo nienagannego wychowania i wpajanych zasad dziewicą przestałam być w wieku 16 lat i do dziś nie żałuję tej decyzji. Co prawda z ówczesnym chłopakiem rozstałam się krótko po swojej inicjacji seksualnej i była to przede wszystkim zasługa moich rodziców, ale wspomnienia zostają na całe życie. Te wakacje miały być inne. Wspólnie z Aśką, moją przyjaciółką, postanowiłyśmy autostopem zwiedzić Polskę. Pierwotnie w planach była Europa, jednakże zmieniłyśmy zdanie ograniczając zakres czterotygodniowych wojaży. Cały lipiec harowałyśmy przy zbiorach i zebrałyśmy pieniądze na nasze wymarzone wakacje. W pierwszej kolejności udałyśmy się do Torunia, duże miasto, łatwiej stamtąd wyrwać się w którąkolwiek część kraju. Stojąc przy drodze wylotowej w kierunku Warszawy, starałyśmy się zatrzymać jakieś auto.
– Mila, sterczymy tu już godzinę, samochody jeżdżą, ślepa nie jestem, dlaczego żaden nie chce się zatrzymać? – zapytała Aśka.

Nie zdążyłam udzielić jej odpowiedzi, gdy przed nami zatrzymał się granatowy peugeot, którym podróżowali dwaj przystojniacy. Jak się później okazało, byli to niemieccy studenci, którzy chcieli zwiedzić Polskę. Po polsku mówili na tyle dobrze, że udawało się z nimi komunikować. Ruszyliśmy w kierunku północnym. Jak nas poinformował Mark i Dann, wybierali się w okolice Kętrzyna i Giżycka, chcieli w pierwszej kolejności poznać miejsca, w których przed laty przebywał Hitler.
– My nie będziemy ludzi mordować w gazowniach – powiedział Dann, co wywołało salwę śmiechu, oczywiście moją i Aśki.
– To były obozy koncentracyjne, tam faktycznie ludzie szli do gazu, ale na północy raczej ich nie było, przynajmniej mnie o nich na historii nie uczyli – odpowiedziała Aśka, z trudem zachowując powagę. Dalsza konwersacja dotycząca II wojny światowej oraz obozów koncentracyjnych i perfidnej złośliwości Niemców, jak to określiła moja przyjaciółka, prowadzona była pomiędzy Asią i Dannem. Wymownie spojrzałam na Marka, uśmiechnął się do mnie i porozumiewawczo mrugnął okiem. Gdy zatrzymaliśmy się w lesie, by zrobić mały postój, Aśka nadal dyskutowała z Dannem, temat pozostawał ten sam.
– Może spacer? – to pytanie Mark skierował do mnie, dając mi jednocześnie do zrozumienia, że nie chce przeszkadzać naszym współtowarzyszom.
Szliśmy przed siebie rozmawiając o wszystkim i o niczym, gdy nagle uświadomiliśmy sobie, że zaczęło się ściemniać.

– Cholera, zostawiłam komórkę w samochodzie – zaklęłam na tyle głośno, że Mark usłyszał. Wyjął telefon i bezskutecznie próbował dodzwonić się do Danna. Nie odbierał. Zrobiło się już całkiem ciemno, poza tym zaczął padać deszcz. Skryliśmy się w przypadkowym bunkrze, choć zanim tam dotarliśmy, oboje byliśmy przemoczeni do suchej nitki.
– Jesteś piękna – Mark dotknął moich włosów, po chwili poczułam smak jego ust i intensywny zapach wody kolońskiej. Całowaliśmy się namiętnie, spontanicznie zdejmując z siebie mokre ubrania. Mark pieścił moje piersi, które stały się twarde i nabrzmiałe, jakby za chwilę miały eksplodować, całował brzuch i uda. Moje ciało drżało, a mokra cipka z niecierpliwością czekała na swoją kolej.
– Jeszcze, jeszcze… – szeptałam
Język Marka był mokry i szorstki, jego pieszczoty sprawiały, że moje ciało podskakiwało niczym piłeczka ping-pongowa. Energicznym ruchem wszedł we mnie i zaczął się rytmicznie poruszać. Jęczałam z rozkoszy, nie słyszałam nawet, że Dann i Aśka dobijają się na komórkę Marka. Byliśmy zajęci sobą i własnymi ciałami. Gdy skończyliśmy, Mark oddzwonił do Danna, że mają czekać do rana, a potem będziemy się szukać. Resztę nocy przeznaczyliśmy na kolejne pieszczoty i erotyczną zabawę.

Autostopem do nieba Sex Opowiadania


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *